Sunday, February 26, 2012

Cranberry-Walnut Brownies- Alex's 3 Month Celebration :)/Żurawinowo-Orzechowe Brownies na 3 Miesiące Alexa

Time flies, Alex is growing-up very fast :) Yesterday he turned 3 months. I realized that I had published only one post in last 3 months. But being a first time mom is not easy. It is like a small revolution. Your world turns upside down. From a well organized person, I turned to be a person who is always late or doesn't have time for anything. Now Alex is all my world, he sets the rules. But day by day we are more efficient, hehe so there is hope for me that in some times I'll be able to perform better :)

To celebrate my Little Prince Alexander's 3 months with his Grandma and Grandpa I made delicious Cranberry-Walnut Brownies.
I modified Jamie's Oliver "Fifteen chocolate brownies" and the result came out simply great.

Here comes the recipe:

  • 250g of unsalted butter
  • 200g of good quality 70% dark chocolate
  • 80g of cocoa powder
  • 65g of plain flour
  • 1 teaspoon of baking powder
  • 350g of caster sugar
  • 4 large eggs
  • 150g of broken walnuts
  • 150g of dried cranberries
Preheat the oven to 180C. Line a rectangular baking tray with baking paper (size approx. 30cm). Break the chocolate into pieces, melt it in a bowl over some simmering water. Melt the butter in a small cooking pot, combine with chocolate and mix well. Add cranberries and nuts and stir together.
In a separate bowl mix together the sifted cocoa powder, sifted flour, baking powder and sugar. Then add this to the chocolate, cranberries and walnuts mix part by part mixing well together. Beat the eggs by a fork and mix in  until everything is well combined.

Pour the batter into the baking tray, place in the oven for approx. 25minutes. Be careful not to overcook the brownies. Don't check with the skewer if it is well baked. This trick doesn't work with brownies.
Brownies should be slightly springy on the outside but gooey in the middle.
Allow your brownies to cool down well. Don't be tempted to cut it before it cools down as it will start braking. Once it is cold transfer your brownies to a large chopping board and cut into squares. 
Now if you want to serve it hot you can heat it up for 30sec in microwave.

Enjoy!!!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak ten czas leci. Aluś wczoraj skończył 3 miesiące. Właśnie zdałam sobie sprawę, że w przeciągu tych 3 miesięcy udało mi się napisać jedynie jednego posta. No ale tak to już bywa jak się zostaje mamą po raz pierwszy w życiu :) To jak mała życiowa rewolucja. Wszystko wywraca się do góry nogami. Z osoby dobrze zorganizowanej, a przynajmniej za taką się uważałam, stałam się osobą, której wiecznie brakuje czasu. 
No tak, ale teraz Aluś jest całym moim światem i to on ustala reguły, nie zapominając o jego Tacie rzecz jasna ;) Niemniej jednak z dnia na dzień radzimy sobie coraz lepiej, więc jest i dla mnie nadzieja ;)

Aby uczcić wraz z Babcią i Dziadkiem 3 miesiące małego księcia Alexandra upiekłam pyszne żurawinowo-orzechowe brownies z przepisu Jamiego Olivera.

Polecam!!!

Składniki:
  • 250g masła
  • 2 tabliczki czekolady gorzkiej 70%
  • 80g kakao gorzkiego
  • 350g cukru
  • 65g mąki
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 150g orzechów włoskich150g suszonych żurawin
Czekoladę połamać, rozpuścić w kąpieli wodnej. Masło roztopić, wymieszać ze stopioną czekoladą. Wymieszać z orzechami i żurawinami.
Do miski przesiać kakao i mąkę. Dodać proszek do pieczenia i cukier, dokładnie wymieszać. Powoli wsypywać do czekolady i masła stale mieszając. Na koniec dodać roztrzepane jajka i wszystko dokładnie wymieszać.
Piec 25min w 180C. Po tym czasie patyczek będzie mokry, ale to o to w brownies chodzi. 
Po upieczeniu pozwolić ciastu wystygnąć w foremce, następnie przełożyć na dużą deskę i pokroić na kwadraty. Postaraj się nie dać się skusić zanim brownies wystygną. Cisto nieco łamie się i rozpada podczas próby krojenia na ciepło tak więc pozwól mu dobrze wystygnąć, a następnie jeśli lubisz brownies na ciepło, podgrzej w mikrofalówce przez 30sekund bezpośrednio przed podaniem.

Smacznego!!!

 Here comes my little hero :) / A oto mój mały bohater :)




Saturday, December 31, 2011

The Year of Little Prince! / Rok pod znakiem Małego Księcia!

Another year has just passed...again there is  time to sum up... did we manage to achieve everything that we've planned while making last year's  resolutions? 
For me year 2011 was definitely the best year in my life... all thanks to our Little Prince.
Year 2011 was a year of waiting, time of deep thoughts and reflections. Nine months of preparations, joy of everyday together "inside", tears of happiness with every sonography, hundreds of magical moments feeling every move, every kick. In the end big culmination... the miracle of birth... On 25th of November we have welcomed our Little Prince, our beloved son Alexander Arjun on our planet.
And now... now we cherish everyday together with a great fascination with this small human being. It is the most wonderful feeling to see him grow and develop so fast. It is like observing yourself and imagining how you were growing up...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Minął kolejny rok... kolejny raz przyszedł czas na podsumowania... czy udało się to co zaplanowaliśmy robiąc ubiegłoroczne postanowienia? Co udało nam się osiągnąć, a czego nie...
Ja z całą pewnością zaliczam rok 2011 do najbardziej udanych. Jak do tej pory to najważniejszy rok w życiu moim oraz całej mojej rodziny, a to za sprawą Małego Księcia.
Rok 2011 to rok wielkiego oczekiwania, czas rozmyślań i refleksji. Dziewięć miesięcy przygotowań, radość z każdego dnia razem "w środku", łzy szczęścia przy każdym kolejnym usg, liczne chwile wzruszenia czując każdy dotyk, każde kopnięcie. Na koniec wielka kulminacja... Cud narodzin... 25 listopada powitaliśmy na naszej planecie ukochanego synka Alexandra Arjuna. A teraz... radość z każdego dnia razem, niezgłębiona fascynacja małym człowieczkiem,  niesamowite uczucie obserwacji jak rośnie i rozwija się. To tak jakby obserwować samego siebie jak dorastasz...
 

Saturday, November 19, 2011

Gdańsk Independence Day Parade/Parada z okazji Dnia Niepodległości w Gdańsku

It's been already one week since Poland celebrated its 93rd Independence Day on 11th Nov.  I've been too busy lately to go through the photos I had taken on the independence day parade.
It was a very nice and cheerful event here in Tricity on the contrary to what was going on in Warsaw.
We had an opportunity to see people dressed in different historical outfits, infinite Polish flags as well as convoy of cars and trucks from the yesteryear's which was quite nostalgic.
Pasting some photos from the #Independence Day Parade...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Właśnie zorientowałam się, że minął już tydzień od kiedy obchodziliśmy Dzień Niepodległości, a ja nawet nie zdążyłam przejrzeć zdjęć, które zrobiłam podczas #parady w Gdańsku.
Muszę przyznać, że bardzo podobało mi się to wydarzenie, obchodzone w duchu przyjaźni, w przeciwieństwie do tego co działo się w Warszawie.
Mieliśmy okazję zobaczyć wielu wesołych ludzi ubranych w stroje z różnych epok historycznych, niezliczoną ilość biało-czerwonych flag oraz konwój samochodów, wywołujących nostalgiczne odczucia na sam widok.
Zamieszczam mój mały foto reportaż :)...